0 Język/Language: Polski;
1 Scenariusz;
2 Deathmatch;
3 Koniec;
4 Potwory;
5 Ustawienia;
6 Pomoc;
7 Autorzy;

10 Rozpoczęcie!;
11 Liczba graczy;
12 Kod;
13 Powrót;

20 Start!;
21 Liczba graczy;
22 Liczba potworów;
23 Ilość zwycięstw;
24 Dodatki;
25 Powrót;

30 Język: Polski;
31 Deathmatch ograniczony;
32 Deatchmatch bez ograniczenia;
33 Oznaczenie zasięgu eksplozji bomby;
34 Niewidoczne oznaczenie zasięgu eksplozji bomby;
35 Prędkość gry;
37 Graj w oknie;
38 Pełny ekran;
42 Dźwięk: włączony;
43 Dźwięk: cisza;
36 Powrót;

40 Pauza;
41 Trupy;


60 Prędkość;
61 Poziom inteligencji;
62 Zmienność;
63 Życia;

70 Sterowanie;
71 Gracz 1:;
72 Gracz 2:;
73 Gracz 3:;
74 Gracz 4:;
75 Prawy;
76 Lewy;
77 Prędkość gry;
78 Pauza;
79 NumLock;

100 Bombic;
101 Szara kula;
102 Slimer;
103 Chmurnik;
104 Duch;
105 Trap;
106 Czerwona kula;
107 Zaawansowana pułapka;
108 TV;
109 Sandmaster;
110 Księżycnik;
111 Ślepiec;

120 To pokojowo nastawiony osobnik. Jest szczęśliwy ze swoimi przyjaciółmi
wraz z którymi spędza miło czas popijając dobre trunki.;
121 Małe i niezbyt rozgarnięte, myślą tylko o tym by coś zjeść,
więc nie powinno być z nimi problemów;
122 Nienawidzi wody. Właśnie dlatego nigdy się nie myje. ;
123 Pokojowo nastawione latające stworzenie. 
Niestety jest toksyczne, więc lepiej go nie dotykać.;
124 Duże, silne stworzenie. Lepiej na niego uważać.;
125 Klasyczna, niebezpieczna pułapka - wielka kula z kolcami.;
126 Rodzinnie związana się z szarą kulą,
lecz bardziej przystosowana do dzikiego życia.;
127 Zaawansowana wersja toczącej się kuli. Jest szybsza 
i ma cieplny detektor.;
128 Źle wychowany telewizor. Był na płycie montażowej, gdy się ożywił. 
Uważaj na jego błyskawice.;
129 Związał się ze Slimerem.
Używa jego rogów zamiast szlamu dla obrony.;
130 Szybki, podstępny i bardzo niebezpieczny.; 
131 Najniebezpieczniejszy ze wszystkich. Nie daruje nikomu.;


500 Jak co dzień rano i tego dnia przeglądałem gazety rozpocząwszy 
od mojej ulubionej: "Daily Bomb". Moją uwagę przykuła rubryka ogłoszeń,
a dokładniej te, które mnie zaintrygowało: "Jesteś odważny? 
Weź udział w wyprawie do puszczy. Chcemy, byś dostarczył od nas 
wiadomość dla pustelnika. Opłatą będzie skrzynia Becherovki"... 
Beherovka? hmm... nie, nie jestem alkoholikiem,
ale mając dużo wolnego czasu pomyślałem: dlaczego nie ?
                   ...zdecydowałem się odpowiedzieć...;

501 Zanurzywszy się tylko w puszczy zostałem zaatakowany przez
jakieś nieprzyjacielskie stworzenia: wstrętne latające głowy.
Bądź, co bądź w strachu, użyłem moich bomb, które zdawały się jakby 
tylko na to czekać. 
Stworzenia nie miały szans...;

502 Im bardziej zanurzam się w głąb puszczy tym bardziej jestem przekonany,
że zadanie wcale nie będzie takie łatwe jak wydawało się na początku.
Nieprzygotowany na jakiekolwiek ataki w ciągłym strachu podążam przed siebie
zbierając znalezione pakunki, za pomocą których ulepszam swoje bomby.
Nie wiem jak to się wszystko skończy...;

503 Na mojej drodze pojawia się coraz więcej tych przedziwnych stworzeń.
Przed oczyma śmignął mi (oj to chyba za dużo powiedziane)
strasznie duży i brudny stwór, który wbrew swemu 
wyglądowi chyba wcale nie był taki głupi...
Skrzynia Becherovki...taak.... to jedyna rzecz, która mnie jeszcze 
tu trzyma i nie pozwala zawrócić...
...skrzynia Becherovki...;

504 Wielki posąg Bombera. Musiał być
wybudowane przez wielkich wojowników dla Największego...
niestety jednak jego imię jest zamazane...
a chciałbym... a chciałbym mieć jego umiejętności... 
Zaraz, zaraz.... 
Tego pomnika nie ma przecież na mapie! 
                                    Czyżbym dostał nie tę co trzeba ?;

505W końcu  udało mi się odnaleźć dom pustelnika w którym go nie zastałem...
nie zastałem tam nikogo... 
tylko te stworzenia wokoło... 
ciągle tylko te stworzenia...;

507 Zzzzzzzzz, zzzzzzzzz,zzzzzzzz...;

508 To był sen. Niemalże koszmar, pewnie to wszystko przez te ohydne stworzenia... 
Aczkolwiek nie miałem problemu z pozbyciem się go... 
Cyba jestem w dobrej formie!;

509 Ponieważ Pustelnik zniknął nie zamierzałem dłużej zagrzewać tam miejsca...
było zresztą zbyt niebezpiecznie by pozostać...
Postanowiłem wrócić do domu - droga przecież powinna być o wiele prostsza...;

510 Dziwne, ale miejsce nie wygląda mi na zbytnio znajome i mam 
wobec niego złe przeczucia...
Zresztą... nie przypominam sobie bym tędy szedł... zabłądziłem?
Nadzieja chyba w tym by iść prosto przed siebie... aż do końca puszczy;

511 Biedny Pustelnik. Pewnie te ohydne stworzenia dobrały się i do niego. 
Teraz wiem, o co chodziło w tej informacji, którą miałem dostarczyć,
a która brzmiała następująco:
"Nie rób tego. To jest zbyt niebezpieczne.";

512 Przed sobą widzę skrzynię. To prawdopodobnie jest ta, 
której poszukiwał Pustelnik.
Muszę ją otworzyć... muszę... jednak wcześniej...ten duch...
ten duch z moich snów... on jest żywy... muszę się go pozbyć.;

513 Wygrałem śmiertelny pojedynek. Trzęsącymi się rękoma otworzyłem
skrzynię, podniosłem ogromne wieko, by ujrzeć.... jej dno...
była pusta... pusta...pusta...

Nagle poczułem jak coś mi szeptało do ucha bym udał się tam - do jaskini...
ruszyłem...;

515 Hek Uh Uh Chrchl Chrchl... Następnym razem...
chrchl uh uh... będę... hek...
... bardziej ostrożny... aaahhrrr...
... widzę światło...



                                                                                                 tłumaczenie:
                                                                                               LeszQ Waligóra




                               ściągnięte z : http://Bombic.TK

                                 ;

520 Gościu, który ukradł skarb od skrzyni prawdopodobnie będzie tam
w tej niewielkiej jaskini... ale przekonam się tylko o tym wtedy,
gdy tam wejdę...;

521 To jest nieprawdopodobne. Obiekt z zewnątrz wyglądający na małą jaskinię 
jest ogromnym kompleksem złożonym z wielu korytarzy...Zastanawiam się 
po co ktoś wybudował to coś, może nawt uda mi się tego dowiedzieć...
Niestety i tutaj nie jestem sam... co chwilę odwiedzają
mnie starzy "znajomi" z chęcią pozbawienia mnie
życia... 
Przeszukując pomieszczenia znalazłem coś
co pozwala mi ich skutecznie wykańczać...;

522 Niewiele brakowało , a zostałbym podziurawiony przez tę
kulę z kolcami...
Starzy "znajomi" już się tak często nie zjawiają... 
zapewne przez te drzewa ukrywające wszystko.;

523 Znalazłem tajemniczą maszynę.
Próbowałem za jej pomocą zbadać dalszą drogę,
niestety była uszkodzona i nie byłem w stanie 
jej naprawić...
Moi starzy wrogowie chyba są już są historią, 
gdyż nie widuję ich od pewnego czasu.;

524 Napotkałem na swojej drodze nowe nieznane mi stworzenie.
Podobne jest do tego z lasu tyle, że jest jakby zmutowane:
czerwone, bardziej odporne i nieco mądrzejsze.
Wiedziałem, że byłoby zbyt pięknie, gdyby to wszystko
się skończyło.;

525 Co my tu mamy? Hmmm.... taki miły...pyszny! - rzekłbym zapach .
Jak ktoś mógł zapomnieć o takim miejscu jak to?
ech.... zaniedbane długo takie pewno nie będzie...;

526 Mmm. Smaczne... Pychota!...;

527 Hmm.... To będzie chyba mój ulubiony najbardziej efektowny 
wybuchowy drink z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia!

Szykujcie się ohydne robale...;

528 O, tutaj jest ogromna dziura... Zdaje się, że chyba dobrze idę
i z każdą chwilą jestem coraz bliżej końca...
Chociaż przeczuwam, że nie będzie to jeszcze mój koniec...

Gdzieś mi mignęła między oczami ogromna kula, której nie dało
się ot tak zniszczyć... była jakby inteligentniejsza... lepiej zaprogramowana...;

529 Och nie... to ten potworny telewizor z mojego koszmaru...
Ale jeszcze nie wie co znaczy się spotkać moimi bombami.
Tylko jeden z nas wyjdzie z tego cało... i ja nie mam 
w najbliższych planach umrzeć...;

530 Wreszcie!!!!
Słońce...witaj me słońce... widzę Cię znów....
aaach.... do domu... do pubu... do starych znajomych...
tam chcę teraz być...;

540 Tak szczerze to spodziewałem się nieco innego uczucia,
aczkolwiek chyba najważniejsze jest to, że słońce
świeci nadal i wreszcie mogę odetchnąć świeżym powietrzem...
Mam także nadzieję, że wkrótce powrócę do cywilizacji:
stęskniłem się jednak już i za przyjaciółmi, i za TV, 
nie wspominając już o tym, że mam ogromną ochotę
zjeść hamburgera popijanego colą...;

541 O, nie. Te czerwone wynaturzone nudne stwory wróciły...
Ech... ciekawe dlaczego one są tak głupie, tak nieinteligentne,
że moja babcia bez problemu by sobie z nimi poradziła...
;

542 Hm! To wygląda na drapieżnika! 
Zauważyłem go gdy wcinał jedno z tych czerwonych chodzących
świństw, i wtedy mnie też dostrzegł...
ale ta prędkość...jest zbyt wolny by mnie dogonić...;

543 Hmm.... chyba widziałem już coś takiego kiedyś... o tak...
To COŚ było w domu pustelnika, gdy tam zajrzałem...
Hmm... to jest jakiś rzadki gatunek chyba... ale i tak nie mam
ochoty stawać z nimi twarzą w twarz...
Próbuję ich unikać...;

544 To wygląda na jakiś statek... ale na środku pustyni?
Na kadłubie jest napis:
"wyprawy do Morza Życzeń - szczęście dla każdego"
Co to znaczy? Kto coś takiego zostawił w takim miejscu?;

545 Ciekawie byłoby znaleźć takie morze życzeń...
Oczywiście nie byłaby w nim woda...tylko jakiś napój...hm...
I ten zapach... hm... no i te życzenia! 
;

546 Chrrrrr Chrrrrrr Chrrrrr...;

547 Sny są jednak dobrym wynalazkiem. Ilekroć mam jakiś problem 
wystarczy się obudzić... po prostu wystarczy.
Nie to co rzeczywistość... i ta walka... o przetrwanie...
Nie... nie dam się zabić tak łatwo... nie teraz... nie...;

548 Studnia na środku pustyni... pusta okazała się niestety,
ale zauważyłem także ślady cywilizacji pozostawione na piasku...
a więc ktoś tędy wędruje... a więc idę w kierunku życia;

549 Ten koleś, któremu przyglądam się już od dłuższego czasu wygląda
na naprawdę złego i źle nastawionego do otoczenia... Spróbuję
z nim negocjować... za pomocą bomb oczywiście...;


550 Wielki zły Heros ochraniał morze życzeń.
Teraz, kiedy go już nie ma mogę sobie czegoś zażyczyć... a czego?
BECHEROVKĘ DLA KAŻDEGO I ZA DARMO! TAK! BY NIKT NIE ODSZEDŁ Z PUSTMI RĘKOMA;
